Szkoła tradycyjna? A może realna? Montessori lub demokratyczna? Szkoła w chmurze, IB czy jednak edukacja domowa? Czasy, kiedy dziecko było skazane na jedną szkołę rejonową minęły bezpowrotnie. Dziś, oprócz tradycyjnych szkół państwowych i społecznych, możemy wybierać między alternatywnymi modelami kształcenia. Tylko jak dokonać trafnego wyboru? Takiego, które poprowadzi w przyszłości na właściwe studia i pozwoli podjąć pracę zgodną z predyspozycjami i zamiłowaniami?
„Lubię matmę i angielski, ale nie cierpię chemii. Uwielbiam gry komputerowe. Uczę się raczej dobrze, ciekawi mnie wiele tematów. Jaką szkołę wybrać, żeby robić w przyszłości to, co lubię?” – zastanawiał się 13-letni Adam, uczeń jeden z warszawskich szkół niepublicznych. Sam na to pytanie nie umiał jeszcze odpowiedzieć.
„Adam zastanawiał się nad wyborem odpowiedniego profilu klasy. Możliwych kombinacji przedmiotowych jest całkiem sporo. Matematyka z fizyką, geografią lub informatyką, biologia z chemią, a może profil humanistyczny lub klasa artystyczna? W większości liceów publicznych decyzja o tym, jakich przedmiotów będziemy się uczyć w systemie rozszerzonym zapada na etapie rekrutacji. W praktyce oznacza to, że już w 8 klasie uczeń powinien mieć orientację, z jakich przedmiotów będzie zdawać maturę i na jakie studia ma szansę się dostać. To dla dziecka przytłaczające” – mówi Agata Kowalik-Zydek, doradczyni edukacyjno-zawodowa, do której Adam zwrócił się po poradę.
„Podczas spotkania okazało się, że dzięki grom komputerowym i zajęciom pozaszkolnym z programowania chłopiec zainteresował się informatyką i właśnie ten przedmiot chciałby rozszerzyć w liceum wraz z matematyką” – mówi ekspertka prowadząca analizę potencjału uczniów.
„Pani Agata rozmawiała ze mną, miałem do wykonania różne zadania, wypełniałem kwestionariusze. Cieszę się, bo potwierdziło się, że najlepiej radzę sobie z zadaniami matematyczno-logicznymi. A do tego okazało się, że nieźle wychodzą mi wystąpienia publiczne. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że to moja mocna strona” – śmieje się Adam.
„Diagnoza pokazała, że Adam jest dobry nie tylko z przedmiotów ścisłych, ale czuje się także pewnie podczas wystąpień publicznych i lubi pracę zespołową. Potrzebuje więc szkoły, w której dużo się dzieje, w której mógłby brać udział w debatach, kółkach teatralnych czy ciekawych projektach społecznych” – mówi Agata.
„Rodzice często mówią dzieciom, że są w czymś dobre. Jednak to nie to samo, co opinia specjalisty i profesjonalne testy. Dziecko widzi w raporcie, w czym jest najlepsze. Wpływa to na jego samopoczucie, pewność siebie. Adam wyszedł z tych spotkań szczęśliwy i świadomy swoich zalet. Także jego rodzice są zachwyceni, bo wiedzą, jakiej szkoły szukają dla syna. I wiedzą, w jaki sposób syn powinien się rozwijać. Opadły negatywne emocje towarzyszące z reguły ósmoklasistom. Dobrze widzieć uśmiech na twarzy dziecka, które wychodzi ze spotkania umocnione i świadome swoich atutów” – mówi Magdalena Siekierzyńska, wicedyrektorka TIM.
Beata, bardzo zdolna uczennica, również trafiła do nas z dylematem dotyczącym wyboru odpowiedniego liceum. To dziewczyna o wielu zdolnościach i dużej ciekawości poznawczej – mówi Agnieszka Dobbek-Szuta, doradczyni edukacyjno- zawodowa. Beata ma świetne wyniki w nauce i żaden przedmiot nie stanowi dla niej problemu. Trudno jej również wskazać, który z przedmiotów jest dla niej najciekawszy. Uczestniczy także w wielu zajęciach pozaszkolnych. Interesuje się aktorstwem, pięknie śpiewa, potrafi grać na fortepianie. Lubi rysować i chodzi na zajęcia z malarstwa. Kocha zwierzęta, jeździ konno. Jest świetna w wielu dyscyplinach sportowych – tenisie, jeździe na rolkach, narciarstwie. Wbrew pozorom nie jest to najłatwiejsza sytuacja – mówi ekspertka. Takie osoby często borykają się z dylematami, co wybrać, aby później nie żałować swojej decyzji. Podczas rozmów ze specjalistą, wykonaniu ćwiczeń oraz testów Beata miała okazję dogłębnie zastanowić się nad swoimi priorytetami i wartościami. Uporządkowała wiedzę na swój temat i odkryła, co jest dla niej istotne. „Widzę, że to, co daje mi najwięcej radości to zajęcia związane z twórczością – powiedziała Beata. To coś, co najbardziej wpływa na moją motywację i przynosi mi radość.” To zainspirowało ją do rozważenia rekrutacji do szkoły średniej o profilu artystycznym, a w dalszej perspektywie próbowania swoich sił na studiach aktorskich.
„Kiedyś uczniowie byli zdani sami na siebie w poszukiwaniu właściwej ścieżki edukacyjnej. Robili to metodą prób i błędów. Efektem było częste zmienianie szkół, klas, a potem kierunków studiów. Dzisiaj mamy dużo więcej narzędzi diagnostycznych, dzięki którym można odkryć psychologiczne różnice między ludźmi. Pokazują one naturalne predyspozycje, dostarczają wskazówek, jak wykorzystać osobowość w życiu zawodowym i prywatnym, wzmacniają poczucie własnej wartości” – dodaje Edyta Plich, dyrektor TIM.
„Zgłaszają się do nas zarówno dzieci dobre ze wszystkiego, jak i te, które nie mają sprecyzowanych zainteresowań. Lubią głównie grać w piłkę i spędzają czas przy komputerze. I jedni i drudzy, chcieliby wiedzieć, do jakiej iść szkoły średniej. Często dzieci nie wierzą w siebie, są sparaliżowane koniecznością wyboru. Mają poczucie, że decyzje podjęte dzisiaj, mogą wpłynąć na całe ich życie. To nieprawda. Uświadomi im to rozmowa ze specjalistą podczas analizy potencjału” – podkreśla Magdalena Siekierzyńska.
Jak zaznaczają ekspertki, analiza potencjału sprawdza m.in. mocne strony młodego człowieka, uwzględnia zainteresowania i wartości oraz wyjątkowe zdolności. Bada, co najbardziej go motywuje do działania i co może być dla niego źródłem satysfakcji. Okazuje się, że oprócz dobrych wyników z matematyki czy z chemii, dziecko może mieć określony typ osobowości zawodowej, czyli być np. zainteresowane w szczególności aktywnością, w której głównie operuje się danymi i informacjami, obcuje ze sztuką czy wspiera i pomaga ludziom. Warto wziąć te dane pod uwagę i bliżej się im przyjrzeć, a następnie rozważyć je przy wyborze dalszej ścieżki kształcenia.
Po dwóch spotkaniach z doradcą i wypełnieniu kwestionariuszy i zadań powstaje raport, który zawiera wyniki rozmów i testów. Znajdziemy w nim też rekomendacje i wskazówki do dalszych działań dotyczących rozwoju samoświadomości, zdobywania wiedzy o kierunkach kształcenia i branżach przyszłości. Dobrym przykładem jest tu Janek, który przed badaniem deklarował, że lubi przede wszystkim koszykówkę i gry komputerowe i nie umiał nazwać innych mocnych stron. Raport uświadomił mu, że lubi rysować, potrafi myśleć logicznie, rozwiązywać trudne zagadnienia, łatwo nawiązuje kontakty, jest komunikatywny i wytrwały w działaniu. Jego rodziców zaskoczyło to, że ma zainteresowania kierownicze i przedsiębiorcze. Specjaliści doradzili mu m.in rozwijania talentu plastycznego i tworzenie własnego portfolio. Zalecili nawet udział w zajęciach rysunku architektonicznego” – mówi Magdalena Siekierzyńska.
”Nie miałem pojęcia, że moja przyszłość zawodowa może być związana z moim hobby. Dowiedziałem się z raportu, że jestem kreatywny, oryginalny i ekspresyjny. Że ważne jest dla mnie tworzenie nowych, niestandardowych rozwiązań. Mam zdolności menedżerskie i mogę w przyszłości mieć własną firmę” – podkreśla Janek.
„A ja się cieszę przede wszystkim z tego, że wiem wreszcie, jaką szkołę wybierać razem z dzieckiem. Po analizie potencjału mieliśmy spotkanie z doradcą zawodowym, który uświadomił nam, co wziąć pod uwagę przy wyborze najlepszej szkoły. Dowiedzieliśmy się, że ranking to tylko punkt wyjścia, a nie informacja, o tym, które szkoły są najlepsze. Zainteresowała nas szczególnie jedna ze szkół społecznych, do której Janek, naszym zdaniem, świetnie pasuje.”



Jeżeli nie widzisz opcji wyboru semestru to znaczy, że pionowa rozdzielczość ekranu Twojego telefonu jest zbyt mała, żebyśmy mogli ją wyświetlić.